
 |
Do zdarzenia doszło w środę (3 marca), ok. godz. 12 w Nieliszu. Dwaj mieszkańcy gminy Stary Zamość wracali traktorem z lasu. Ścięte kawałki drewna zapakowali na przyczepę. Jeden usiadł za kierownicę, drugi zajął miejsce na przyczepie. Jechali drogą wojewódzką nr 837.
- W trakcie jazdy pasażer spadł. Prowadzący nawet tego nie zauważył. Pojechał dalej – mówi nadkom. Piotr Kapluk z wydziału kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
53-letni mieszkaniec gm. Stary Zamość stracił przytomność. Leżącego na drodze mężczyznę dostrzegł z oddali kierowca auta. W porę wyhamował samochód. Wezwał karetkę, która rannego zabrała do szpitala. Jak się okazało, pacjent doznał wstrząśnienia mózgu i ogólnych potłuczeń ciała. Kiedy poczuł się lepiej, odwiedzili go policjanci, tj. po trzech godzinach od przyjęcia. Przebadali go alkomatem. 53-latek miał 1,1 prom. alkoholu w wydychanym powietrzu.
- Mężczyzna nie powinien jechać na przyczepie. Zakazują tego przepisy o ruchu drogowym. Jest to wykroczenie - dodaje nadkom. Kapluk. |
|
|