Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 3 kwietnia 2025 09:12
Reklama Baner reklamowy A 1 - BUDBRAM
Reklama

Żniwa w ogniu

Reklama
Najgroźniejszy pożar miał miejsce w okolicach Dołhobyczowa. Tam na polu spaliła się toyota corolla. Kierowca auta doznał licznych powierzchownych oparzeń, jego żonie i dziecku udało się uciec. W tym samym pożarze spłonęło 1,5 ha jęczmienia i 1,5 ha ścierniska.
Żniwa w ogniu

Do pożaru samochodu i pól ze zbożem pod Dołhobyczowem doszło 4 sierpnia. Samochodem kierował 33-letni mieszkaniec Otwocka. Razem z żoną i 5-letnim dzieckiem wybrali się na przejażdżkę po okolicy. Mężczyzna chciał pokazać synowi jak podczas żniw pracuje kombajn zbożowy. W czasie jazdy przez pole ze ścierniskiem kierowca toyoty zauważył, że spod pojazdu wydobywa się dym. Zatrzymał samochód. Auto się paliło. Żona z dzieckiem wysiedli i uciekli. 

Reklama

 

– Mężczyzna próbował jeszcze uruchomić samochód. Ale bez skutku. 33-latek wyskoczył z płonącej toyoty. Samochód spalił się doszczętnie razem z dokumentami i przedmiotami, które były wewnątrz auta. Ogień z płonącego samochodu zapalił ściernisko. Płomienie szybko przeniosły się na sąsiednie pole. Ze wstępnych ustaleń wynika, że spaliło się około 1,5 ha jęczmienia –poinformowała nas asp. Edyta Krystkowiak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hrubieszowie.

 

Poparzony 33-latek został przewieziony karetką do szpitala.

Reklama Baner reklamowy - hrubieszowska KT - Facebook

Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

 

 

ReklamaBaner boczny B1 firmy GOLDSUN
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Reklama